Szkło to nie odpad, to surowiec wart miliardy. Tomasz Chruszczow z Fundacji City OK na 30 Konferencji Abrys „Kompleksowa Gospodarka Odpadami”
Tomasz Chruszczow, prezes Fundacji City OK, wystąpił na jubileuszowej, 30. edycji Konferencji Abrys „Kompleksowa Gospodarka Odpadami” w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie — jednym z najważniejszych i najdłużej działających spotkań branży komunalnej w Polsce. Prezentacja „Jak osiągnąć w Polsce cele recyklingu opakowań szklanych zgodne z rozporządzeniem PPWR. Perspektywa 2026–2030” oparta była na raporcie „Nowy Biznes Plan dla Szkła 2026–2030”, przygotowanym przez Fundację City OK na zlecenie REKOPOL Organizacji Odzysku Opakowań S.A.
Jubileuszowa konferencja z prawdziwą wagą branżową
Wystąpienie na 30. Konferencji Abrys to nie jest kolejny przystanek w kalendarzu wydarzeń. Od trzech dekad konferencja w Pobierowie gromadzi kluczowych decydentów, ekspertów, samorządowców, przedstawicieli administracji rządowej, nauki, organizacji branżowych i firm komunalnych — to właśnie tutaj wypracowywane są rekomendacje, które trafiają następnie do ministerstw i kształtują polskie przepisy o gospodarce odpadami. To, że temat recyklingu szkła zabrzmiał na tym forum właśnie teraz, ma znaczenie symboliczne i praktyczne: wchodzimy w okres, w którym unijne rozporządzenie PPWR podnosi wymagany poziom recyklingu szkła opakowaniowego z 70% w 2026 roku do 75% w 2030 roku, a Polska — z wynikiem 65,7% w 2025 roku (dane BDO) — od tych celów oddala się, zamiast się do nich zbliżać. Dla porównania: średnia unijna to 74,9%, a liderzy — Austria, Belgia i Holandia — osiągają około 88%.
440 tysięcy ton szkła rocznie ląduje na składowiskach
Centralną liczbą wystąpienia prezesa Chruszczowa była skala marnotrawstwa: co roku ponad 440 tysięcy ton szkła opakowaniowego nie jest zbieranych selektywnie i zamiast do recyklingu trafia na składowiska. To około jednej trzeciej całej masy opakowań szklanych wprowadzanych na polski rynek. W przeliczeniu na pieniądze mówimy o blisko 0,5 mld zł rocznie — ponad 200 mln zł to wartość utraconego surowca (licząc konserwatywnie 450 zł za tonę uzdatnionej stłuczki), a około 300 mln zł to koszt samego składowania.
— To tak, jakbyśmy co roku wyrzucali nowy myśliwiec F-35 z uzbrojeniem i wyszkolonym pilotem — brzmiała najmocniej zapadająca w pamięć metafora wystąpienia.
W perspektywie pięciolecia 2026–2030 gminy i firmy komunalne mogą utracić od 2,5 do 3 miliardów złotych z tytułu kosztów składowania szkła i utraconych przychodów ze sprzedaży surowca. Za tę kwotę można by zbudować około 30 szkół średniej wielkości z zapleczem sportowym albo 100 krytych pływalni. Tymczasem — jak podkreślano na scenie — zaledwie około 10% tej sumy wystarczyłoby, by zapewnić wszystkim polskim gminom bezpieczne pojemniki typu „dzwon” do selektywnej zbiórki szkła.
Wadliwa zbiórka szkła to straty dla wszystkich interesariuszy
Kluczowym przekazem prezentacji było pokazanie, że szkło jest surowcem strategicznym, a jego marnowanie uderza we wszystkich uczestników łańcucha wartości:
- Gminy i mieszkańcy — zamiast przychodu ze sprzedaży stłuczki płacą za składowanie i narażają się na kary za nieosiągnięcie poziomów recyklingu;
- Firmy komunalne — otwarte pojemniki to zagrożenie dla ludzi i zwierząt, a szkło kruszone zgniotem w śmieciarce traci wartość i przyspiesza zużycie pojazdów;
- Recyklerzy — brak wystarczającej ilości surowca podnosi koszty utrzymania nowoczesnych linii uzdatniania, w które w Polsce zainwestowano setki milionów złotych;
- Huty szkła — bez stabilnych dostaw stłuczki niemożliwa jest dekarbonizacja: wyższe zużycie energii, wyższe emisje i koszty ETS, a przez to spadek konkurencyjności polskiego szkła;
- Producenci objęci PPWR — ryzyko niewypełnienia obowiązków recyklingu, opłaty produktowe i ryzyko wizerunkowe;
- Polska jako państwo — straty wizerunkowe wobec krajów UE, które te same cele osiągają bez trudu.
Szkło to materiał wyjątkowy: można je przetwarzać w nieskończoność bez utraty jakości. Każde 10% stłuczki we wsadzie hutniczym to 2,5–3% mniej energii potrzebnej do topienia, a każda tona stłuczki zastępująca surowce pierwotne to ponad 200 kg CO₂ mniej w emisjach procesowych i o ponad 1,2 tony mniejsze zapotrzebowanie na piasek kwarcowy, węglany i dolomit. Polska jest jednym z największych producentów szkła w Europie — huty wytwarzają ponad 3 mln ton szkła rocznie, w tym 1,7–1,8 mln ton opakowań — więc bezpieczeństwo surowcowe tej branży jest sprawą gospodarki krajowej, nie zaś niszowym tematem ekologicznym.
Raport „Nowy Biznes Plan dla Szkła 2026–2030” i jego rekomendacje
Podstawą wystąpienia był raport opracowany przez zespół pod redakcją Wojciecha Piontka (AGH w Krakowie) z udziałem ekspertów Fundacji City OK — Tomasza Chruszczowa, Tomasza Smolińskiego, Włodzimierza Rząsy i Jakuba Kawałka — przy recenzji prof. dr hab. Joanny Kulczyckiej z Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN. Raport wskazuje 13 rekomendacji pogrupowanych wokół trzech filarów:
Standardy zbiórki — jednolite przepisy o selektywnej zbiórce; pojemniki typu „dzwon” opróżniane pojazdami z HDS (bez funkcji zgniotu, który kruszy szkło i obniża wartość surowca); zbiórka w podziale na szkło bezbarwne i kolorowe; docelowo gniazdo pojemników na 500–600 mieszkańców; bezpieczna zbiórka w godzinach 7–19; system kontroli zanieczyszczeń.
Edukacja — strategia zmiany postaw społecznych oparta na nowoczesnych narzędziach przekazu; szkolenia pracowników samorządów i firm komunalnych; programy edukacyjne dla cudzoziemców mieszkających w Polsce; programy szkolne dla dzieci i młodzieży.
Rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP) — finansowanie pełnych, rzeczywistych kosztów zbiórki selektywnej; zbadanie faktycznych kosztów ponoszonych przez gminy dla poszczególnych frakcji; wypracowanie wspólnego, efektywnego kosztowo i surowcowo standardu postępowania, z wykorzystaniem programów pilotażowych.
Wskazane rozwiązania są w pełni zgodne z opublikowanymi w kwietniu 2026 r. „Zasadami dobrego zbierania” europejskiej platformy Close the Glass Loop, łączącej 15 stowarzyszeń europejskich i 13 platform krajowych z całego łańcucha wartości — od producentów szkła, przez recyklerów i organizacje ROP, po gminy i sektor HoReCa — wokół celu 90% zbiórki opakowań szklanych w UE do 2030 roku. Kraje osiągające dziś poziomy recyklingu powyżej 80–90% — Belgia, Austria, Niemcy, Holandia, Czechy — opierają się właśnie na zbiórce do dedykowanych pojemników z podziałem na kolory. Polska ma realną szansę dołączyć do tej grupy, ale wymaga to decyzji podjętych teraz, a nie po 2030 roku.
Dlaczego ten głos padł w Pobierowie w najlepszym możliwym momencie
30. Konferencja Abrys odbywa się w czasie, gdy trwają prace nad wdrożeniem PPWR do polskiego porządku prawnego, toczą się dyskusje nad kształtem systemu ROP i systemu kaucyjnego, a gminy szukają odpowiedzi, jak osiągać rosnące poziomy recyklingu bez rujnowania budżetów. Rekomendacje z Pobierowa mają w branży unikalny ciężar — to forum, z którego wnioski faktycznie docierają do administracji rządowej i mediów branżowych. Wystąpienie prezesa Fundacji City OK wprowadziło do tej debaty coś, czego często w niej brakuje: policzalne liczby, sprawdzone europejskie standardy i gotowy, oparty na danych plan działania.
Szkło jest surowcem, który — dosłownie — leży pod nogami każdej polskiej gminy. Pytanie postawione na 30. Konferencji Abrys brzmi: czy nadal będziemy płacić za jego składowanie, czy wreszcie zaczniemy na nim zarabiać?
